Członkowie

 



Motto: Jestem człowiekiem fortuny co swoją fortunę odnajdzie.
Imię: Jake, woli tylko tę formę imienia.
Wiek: 32 lata
Data urodzenia: 17 lipiec
Miejsce zamieszkania: Posiada małą chatkę nad jeziorem z podstawowym wyposażeniem: pokój z niewielkim telewizorem, starą kanapą, biurkiem oraz szafą na ubrania, lodówkę i toaletę Resztę trzyma w swoim uporządkowanym warsztacie - drugim domu. Miejsce zamieszkania znajduje się bliżej obrzeży miasta, ceni sobie spokój i dzięki temu ma dużo terenu do składania samochodów czy motorów. Niezbyt dba o porządek, w chatce można znaleźć mnogą ilość kurzu, piachu i kałuż po paliwie. Na tyłach w kącie znajduje się specjalne miejsce wyłożone miękkim materacem dla jego psa (to jedyne naprawdę zadbane miejsce, bo bardzo go kocha).
Praca: Mechanik samochodowy, dorabia w sprzedaży zabytkowych części do lombardów.
Charakter: Zacznijmy od tego, że jest tajemniczy i zamknięty w sobie. Każdy tak powie w chwili spotkania z Jake'iem. Bezinteresowna osoba, która jest zmęczona samym sobą - to tylko pozory. Miał ciężką przeszłość i nie zmieni się z dnia na dzień. Dla obcych osób nie będzie wesołym gadułom, który zaproponuje kawę i przedstawi swoją teorie o naprawie danego auta. Jedynie co to przywita się, bo został mu szacunek, a następnie cierpliwie wysłucha drugiej osoby o to jakie są problemy z pojazdem. Jest perfekcjonistą więc wszystko co zrobi, będzie wykonane na 100%. Nie wykona zadania jeśli coś mu nie będzie pasować, pozmienia to co trzeba i będzie tak długo nad tym siedział aż zyska pożądany efekt.
Nikt nie ma prawa mu rozkazywać, nie będzie robił czegoś wbrew swojej woli, a szczególnie dla chciwych i obrzydliwie bogatych. Ma w nosie prawa, żyje po swojemu robiąc to co lubi, nikomu nie zawadza i kręci dobry interes.
Ostatnio polubił książki, szczególnie te z obrazkami, które pozwalają czytelnikowi wyobrazić sobie dokładnie dany moment w powieści. W chwili przerwy chętnie idzie do biblioteki bardziej w centrum i wypożycza to co mu wpadnie w oko. Podczas czytania znacznie pobudził swoją wyobraźnie i nawet zabrał się za rysowanie, początkowo były to gryzmoły ale z czasem udało mu się zrobił piękny szkic swojego psa. Był taki dumny z siebie, że powiesił rysunek nad materacem pupila.
Po wypadku wpadł w depresje i do dziś potrafi się obwiniać za brak reakcji ze swojej strony. Często widzi świat w szarych kolorach, na zewnątrz nie czuje emocji, jakby zupełnie w nim wygasł płomyk nadziei na lepsze jutro, Nie umie się prawdziwie cieszyć, śmiać, ekscytować itd. Jedynie wewnątrz siebie wyczuwa ogrom uczuć i emocji, odbijają się jak piłka ping-pongowa o ciało powodując reakcje. Najgorzej jest w głowie - myśli nie dają żyć. Jake w chwili zbyt dużego natłoku myśli sięga od razu po whisky lub narkotyki, bo to jedyny sposób na wyciszenie. Dodatkowo ma psa, zwierzęta również powodują u niego spokój i czuje się na siłach w tym dziwnym świecie.
Jest to osoba skrajnie obojętna, można mu się żalić, można go wyzwać od największych skurwieli, a on nawet nie mrugnie okiem i wróci do swoich zajęć. Nikt nie jest w stanie go wyprowadzić z równowagi, nie ma takiej możliwości. Chyba, że chodzi o zwierzę - w żaden sposób nie pozwoli na jego skrzywdzenie. Dużo im zawdzięcza, bo inaczej nie widzi siebie żywego na tym świecie. Ma potrzebę opieki nad kimś lub czymś, musi czuć, że jest komuś potrzebny.
Jake to spokojna osoba, która nie potrafi unieść głosu na kogokolwiek. Nie widzi potrzeby w niszczeniu sobie strun głosowych na kogoś z małym poziomem inteligencji. Wie doskonale, że świat jest fałszywy i nie wolno wierzyć we wszystko co się widzi czy słyszy. Może być, że porozmawia z kimś, ale na krótko, bo szybko się męczy. Jego bateria energii szybko się rozładowuje w interakcji z drugą osobą. Wystarczy mu chwila przyjemnej rozmowy, po czym odcina się, aby odpocząć i pobyć w swoim ulubionym pomieszczeniu.
Nigdy nie spojrzy prosto w oczy - okropnie go to krępuje. Będzie uciekał wzrokiem wszędzie na boki, byle nie w oczy.
Potrafi wyczuć kiedy ktoś kłamie, nie jest to żaden dar, zbyt wiele razy go okłamywali i wykorzystywali. bez problemu jest w stanie zauważyć mimikę twarzy lub ruchy ciała świadczące o kłamstwie. Takim osobom nie ufa i odrzuca od siebie, nigdy nie daje drugiej szansy. Jeśli schrzaniłeś to spadaj.
Bywa, że zachowuje się dziwnie i ludzie uważają go za dziwaka, ale on się tym nie przejmuje. Nie liczy na przyjaciół a tym bardziej na dziewczynę, nie ma najmniejszej ochoty znosić jej towarzystwa i zachcianek. Woli w to miejsce osobę, która go zrozumie i będzie odwiedzać od czasu do czasu.

Hobby:
* Jego atutem są auta, od małego uwielbiał bawić się silnikami, tuningować stare marki i pomagać ojcu w warsztacie. Taka praca go znacznie uspokaja i powoduje wewnętrzną równowagę. Nie gardzi również innymi pojazdami - zaopiekuje się każdym pojazdem.
* Od czasu do czasu uda mu się coś narysować, w większości to szkice motywów na samochody albo jakieś urocze zwierzę.
* Pomaga w znalezieniu domu dla zabłąkanych psów, robi to, bo ma dla nich złote serce i zrobi wszystko aby zguba miała kochających właścicieli.
* Słucha rocku, nordic, muzyki relaksacyjnej i electro
* Na ścianie w warsztacie ma kolekcje rejestracji z różnych stanów

Aparycja
- wzrost: 185 cm.
- waga: 81 kg
- opis wyglądu: Nie jest to typowy mięśniak, posiada wytrenowaną sylwetkę ale bez przesady. Stara się dobrze odżywiać aby utrzymać masę taką jak ma choć nawet jak zje coś niezdrowego albo za dużo to i tak nie tyje. Po tym odkryciu można powiedzieć, że ma trochę wywalone na posiłki i ich ilość. Na twarzy ma kilkudniowy zarost, co do oczu, można z nich wiele wyczytać ale też dostrzec pustkę - wszystko przez przeszłość, o której nikomu nie ma zamiaru mówić. Wyraz twarzy wskazuje na zawsze zmęczonego, sennego, a prawda jest taka, że nie okazuje uczuć, bo nie ma takiej potrzeby. Włosy zwykle pozostawia luźno tak aby miały swobodę, choć na ważniejsze spotkania zaczesuje je do tyłu na gumę. Mimo obojętnego wyrazu twarzy, potrafi się uśmiechnąć (jeśli chodzi o szczery uśmiech to musi mu naprawde, naprawdę na kimś zależeć). Jeśli ktoś dobrze się przyjrzy, zauważy pogryzione wargi. Ubiera na siebie zawsze czarne ubrania, jeansy i zwykłe trampki. nie jest fanem kolorów (wnerwiają go jasne barwy).
- pozostałe informacje:
* Ma liczne blizny na prawej ręce po walce z agresywnym mieszańcem pitbulla/rottweilera, bronił swojego psa i był później zadowolony, że jego pupil był cały i zdrowy, siebie opatrzył i wrócił do domu na obiad. Jeszcze jedną bliznę na szyi ma od wypadku, przednia szyba się rozbiła podczas dachowania i kawałek szkła utkwił mu centymetr od tętnicy
* W lewym zgięciu łokciowym posiada niewielkie od wkłuć siniaki po narkotykach
* Serce mu bije jak szalone i ma zimne poty gdy musi usiąść na miejscu pasażera w samochodzie, bywa, że dostaje ataku paniki

Historia: Urodził się w niewielkiej wiosce na odludziu wielkiego miasta. Razem z rodzicami hodował krowy, świnie, kozy, a najbardziej uwielbiał strzyc owce, to było jego ulubione zajęcie na nudne dni. Gdy podrósł, razem z ojcem stworzyli sobie w szopie swój warsztat, w tym czasie zdobył ogromną wiedzę o składaniu samochodów i o samej naprawie. Tak mu się spodobało, że spędzał tam najwięcej czasu. Rodzice nie mieli mu tego za złe, byli szczęśliwi, że znalazł to co kochał. Z biegiem lat otworzył własny warsztat w centrum miasta i czuł się spełniony. Miał bardzo dużo klientów i każdy go chwalił za dobrze wykonaną robotę. Wszystkie zepsute samochody wyjeżdżały od niego w pełni zdrów. Pewnego dnia razem z rodzicami udał się na wycieczkę, jechali starym fordem złożonym przez ojca, a ten uparł się, że będzie kierowcą. Jake miał pewne wątliwości, bo miał on ze względu na wiek gorszy wzrok, nie chciał się kłócić i postanowił bardziej wytężać wzrok podczas jazdy. Kierowca postanowił wziąć dłuższą trasę aż zapadł zmrok. W tym momencie z naprzeciwka ukazał się samochód bez włączonych przednich świateł. Ojciec zasłabł na moment i nie widząc o aucie przed sobą skręcił na lewy pas. Zderzenie nastąpiło natychmiast, odrzuciło ich na bok i zaczęli dachować do rowu. Jake słyszał tylko kruszenie się przedniej szyby i zimny odłamek w szyi. Gdy wszystko ustało, chłopak wyczołgał się z wraku i wyjął zawadzający przedmiot co było największym błędem, bo powoli się wykrwawiał. Na szczęście zatamował to w miarę dzięki bandażom w apteczce samochodowej, do tego kierowca jadący bez świateł pomógł mu się uspokoić i zabrał do szpitala. Tam dowiedział się o śmierci rodziców. Parę dni później został wypisany i ciagle myślał o tamtym dniu. Dlaczego pozwolił mu prowadzić? Obwinianiem się nie było końca, nie mógł wytrzymać presji i zaczął pić. wypijał litry wódki, a potem whisky. Zasmakowało mu to, jednak nie potrafił zapić wewnętrznego smutku. Nie przypominał już dawnego siebie, zmarniał, schudł, wpadł w depresje, ciągle był wściekły na siebie i próbował dwa razy popełnić samobójstwo (przedawkowanie prochów i strzał z pistoletu w głowe). W pewnym momencie czuł straszną pustkę w sobie i mając dośc wszystkiego zaczął przyjmować narkotyki. Brał je gdy tylko wracały mu złe wspomnienia, z biegiem czasu myślał o nich coraz mniej ale wpadł w nałóg. Postanowił wyjechać jak najdalej zostawiając przeszłość za sobą.
Rodzina: Nie żyje, zginęli w wypadku, a Jake był tego świadkiem siedząc na miejscu pasażera.

Ciekawostki:
* Nieświadomie przegryza wargi
* Lubi jeść spaghetti i pizze z serem
* Ma większy szacunek do zwierząt niż ludzi
* Cierpi na depresje i stres pourazowy
* Potrafi doskonale kłamać nie okazując żadnych emocji przy tym
* Ma słabość do whisky z lodem i dzięki wieloletniemu doświadczeniu ma mocną głowę do tego.
* W domu ma ukryty karton ze zbędnymi przedmiotami dla każdego kogo wpuści do domu - dla niego to największy skarb
* Nienawidzi kłamstwa
* Parę lat temu przyjechał do innego państwa po potrzebne części do samochodu i poznał pewnego ulicznego szczeniaczka, którego pokochał, parę dni go dokarmiał, ale nagle maluch zniknął, chwile potem rozpoznał go na jednym stanowisku upieczonego, wściekł się (a to robi niezwykle rzadko), znalazł oprawce na tyłach sklepu po czym zakatował na tyle, że był przytomny ale nie zdolny do powstania, Jake podpalił go tak jak tego szczeniaka po czym zorientował się, że ten jeszcze żyje więc odciął mu dłoń i zjadł, zaśmiał się swojej ofierze w twarz i chciał by poczuł się jak każde zwierzę kończące właśnie w ten sposób, po uczcie strzelił mu w głowę i jakby nigdy nic wyszedł do swojego pojazdu
* Gdy kogoś uzna za godnego jego zaufania to wtedy będzie robił wszystko, żeby tej osoby nie stracić, 
w obronie nawet sięgnie za broń

Zwierzęta: Owczarek niemiecki imieniem Sullivan, suczka Pitbulla Holi






Motto: „Fotografuję, żeby się przekonać, jak to będzie wyglądało na zdjęciu”
Imię: Pierwsze jej imię brzmi jak sklecenie dwóch różniących się od siebie zlepek liter. Elizabeth nie przepada za swoją formalną nazwą, więc tak często jak tylko może przedstawia się krótkim Beth. Kolejne imię kobiety odziedziczyła po babciach, gdyż całkowitym przypadkiem mama jej ojca, tak jak i rodzicielka jej matki miały na imię Marie. Czyż to nie jest cudowny argument, żeby tak nazwać swoje dziecko?
Nazwisko: Nikt nie wie, skąd wywiódł się takowy zlepek liter. Chodzą słuchy mówiące o historii wielkiego buntu dziadka Beth przeciwko jego rodzicami. Ale czy wybór lekarskiej specjalizacji jest wystarczającym powodem, by zmienić dane i zacząć z czystą kartką? W każdym razie w tej rodzinie przyjęło się dziedziczenie nazwiska, więc Elizabeth nazwisko ma po ojcu, Sawir.
Wiek: od dnia jej narodzin minęły 22 lata z dodatkiem.
Data urodzenia: Beth nie przepada za obchodzeniem swoich urodzin, ta data przywołuje złe wspomnienia z jej przeszłości. Ale dość gadania, chodzi o dzień 1 marca.
Płeć: niewątpliwie kobieta.
Miejsce zamieszkania: Elizabeth nigdy nie przywiązała specjalnej wagi do tego, gdzie mieszka. Temu też przy przyjeździe do mieszkania postawiła na mieszkanie w bloku. Wybrała spokojną dzielnicę znajdującą się kilkanaście minut spacerkiem od centrum. Do posiadłości znajdującej się na piątym piętrze Beth za niewielki dodatek dokupiła piwniczkę, w której trzyma rower oraz koła do samochodów. Gdyby ktoś się przyjrzał dobrze, na półkach wciśniętych gdzieś w kącie znajduje się wiele słoików z domowymi przetworami, jednak ciężko jest je dostrzec głównie ze względu na naprawdę dużą ilość pajęczyny.
Całe mieszkanie kobiety zostało zaprojektowane w stylu industrialnym. Beth od zawsze miała słabość do cegieł i jasnych kolorów. Za wielkimi drzwiami do mieszkania znajduje się niewielki przedsionek ze sporym lustrem, malutką sofą w pomarańczowym kolorze i kilkoma wieszakami na okrycia wierzchnie. Całość dopełnia szafeczka na buty, na której stoi jeden z wielu kwiatów doniczkowych. Zaraz za przedpokojem jest hol prowadzący do wielkiego salonu z aneksem kuchennym. W pokoju gościnnym stoi pomarańczowy narożnik z wieloma poduszkami, przed nim mieści się stolik kawowy, a pod nim biały, puszysty dywan. Zaraz obok znajduje się legowisko Chmurki. Naprzeciwko kanapy wisi wisząca szafka telewizyjna, nad którą jest telewizor. Na ścianie między ścianą z narożnikiem, a ścianą z telewizorem znajduje się wyjście na balkon, będącego azylem Beth. Mnóstwo kwietników i roślin, kanapa zrobiona z palet i koców, a także wiszący fotel. Beth zażyczyła sobie, by balkon był zasłonięty z każdej strony, korzystając z niesamowitych umiejętności wykonawców upchnęła tam wysuwaną suszarkę na pranie. Przy drzwiach leży dywan, na którym bardzo często wypoczywa Chmurka. W dalszej części salonu znajduje się aneks kuchenny – lodówka, kuchenka, zlew i kilka blatów. Na półce nad jednym z blatów stoi kilka doniczek ze świeżymi ziołami. Obok wysepki kuchennej stoi kilka zwierzęcych misek, Beth dawno pogubiła się czyja jest czyja.
Spacerując po mieszkaniu można trafić na piękne dębowe drzwi prowadzące do łazienki. Oprócz pralko-suszarki znajduje się wygodna toaleta, umywalka, nad którą wisi wielkie lustro z dodatkowym oświetleniem. Na samym końcu pomieszczenia jest spora kabina prysznicowa, do której bez problemu zmieści się pięć osób. Zaraz obok łazienki mieści się pomieszczenie wielkości salonu, czyli pracownia fotograficzna. Przy ścianie prostopadłej do okna stoi ogromne tło zdjęciowe; przed nim stoi statyw z jednym z wielu aparatów. Na ścianach przypięte są różne zdjęcia, a dywan zastępują nieaktualne portfolia. Naprzeciwko studia fotograficznego jest biurko z komputerem, drukarką i innych potrzebnych Beth sprzętach, a zaraz obok tego mebla stoi biblioteczka, na której każdy aparat ma swoje zarezerwowane miejsce. Obok drzwi do pracowni stoją drewniane schody z metalowymi wykończeniami (te pręty, które podtrzymują barierkę). Zaraz za schodami jest niewielki korytarzyk z dwoma niskimi fotelami, stolikiem z kwiatkiem, stojącą lampą oraz dywanem. Po lewej stronie są drzwi prowadzące do sypialni Beth. Pod ścianą stoi miękkie podwójne łóżko. Naprzeciwko miejsca do spania stoi komoda z kolejnymi kwiatkami doniczkowymi. Całość dopełnia ogromne okno, skąd Beth wieczorami podziwia widoki. Obok sypialni kobiety jest pomieszczenie, które ciężko określić czym jest do końca – znajdują się tam szafy z ubraniami, butami, duże lustra ze światełkami, a także suszarki na pranie. Z korytarzyka można wejść do drugiego pokoju, w którym znajdują się wyłącznie pudełka po przeprowadzce. Beth niemalże nie zagląda do tego pomieszczenia. Zaraz obok mieści się niewielka łazienka z kibelkiem, umywalką i małym prysznicem. Na niektórych ścianach Beth poumieszczała wykonane przez siebie zdjęcia krajobrazów czy też jej zwierząt.
Orientacja: Elizabeth nigdy nie zastanawiała się nad tym aspektem swojego życia. Ani razu nie była na randce i sama nie wie, czy bardziej podobają się jej mężczyźni, czy jednak kobiety. Jedyny pocałunek jaki pamięta był w przedszkolu, kiedy przewróciła się na placu zabaw i rozwaliła sobie kolano. W każdym razie, jeśli Beth miałaby się określić, to na tą chwilę jest biseksualna.
Praca: Odkąd Elizabeth skończyła swoje kształcenie zajmuje się fotografią w firmie swojego ojca, dodatkowo obrabia zdjęcia, ale nie jest to jej główne zajęcie.
Charakter: Elizabeth jest spokojną i wesołą kobietą. Jej pewność siebie i opiekuńczość sprawiają, że nie jest w stanie obojętnie patrzeć na krzywdę innych. Zawsze staje w obronie słabszych, nie zwracając uwagi na wielkość ewentualnego napastnika. Nie lubi być nachalna i na siłę uszczęśliwiać innych, ale w każdej możliwej sytuacji oferuje swoją pomoc w nawet najdrobniejszych czynnościach. Pomimo jej pozytywnego nastawienia do wszystkiego jest wiele niespójności w jej codziennym życiu. Zdarza się, że zgadza się na coś automatycznie, a potem żałuje tego, że nie zastanowiła się nad podjęciem decyzji. Beth jest uosobieniem punktualności i systematyczności. Ma określone godziny na wszystko. Kobieta potrafi bardzo często zmienić zdanie, a jej opinie o wszystkim na ogół zależą od jej aktualnego samopoczucia. Jej największą wadą jest łatwowierność. Z tą cechą i chęcią niesienia pomocy całemu światu często traci drobniaki dla okolicznych żebraków opowiadających chwytające za serce historie o wielkim pożarze czy też straceniu rodziny w bliżej nietrzymających się kupy okolicznościach. Elizabeth podchodzi do swoich klientów wedle zasady „klient nasz pan”, potulnie znosi wszystkie uwagi w jej kierunku, głównie ze względu na ogromny dystans do siebie.
Hobby: Beth od najmłodszych lat zafascynowała się sztuką. Starała odnaleźć siebie w różnych jej dziedzinach – przez wyszywanie, malowanie, granie na instrumentach, pisanie wierszy czy śpiewanie. Żadna z tych czynności nie przyciągnęła jej na dłużej, dopóki jedna z jej kilku cioć wręczyła jej używaną lustrzankę. To był przełom w jej życiu. Głównym hobby Beth jest fotografowanie. Drugim w kolei jest dbanie o rośliny, dalej na liście znajduje się oglądanie horrorów oraz próbowanie nowych rodzajów herbat. Czasami jak jej się przypomni to ćwiczy jogę.

Aparycja|
- wzrost: Beth waży lekko ponad 50 kg.
- waga: niespełna 160 cm wzrostu.
- opis wyglądu: Geny odziedziczone po rodzicach zadbały o to, by Beth była bardziej podobna do swojej mamy. Ma ciemnobrązowe oczy, a także krótkie brązowe włosy, które nieważne jak często i mocno układałaby, one i tak pozostaną w nieładzie. Elizabeth nienawidzi ubierać się formalnie, kiedy tylko może zakłada koszulkę i dżinsy, a także wygodne adidasy, jednak uwielbia wariować ze wzorami i kolorami na swoich paznokciach.
- pozostałe informacje: Beth nie ma kolczyków ani tatuaży, ale zastanawia się nad zrobieniem jakiegoś niewielkiego rysunku na łopatce.

Historia: Aby poznać całkowitą historię panienki Elizabeth musielibyśmy cofnąć się w czasie o ponad 50 lat. Młody Henry Moon był świeżo upieczonym absolwentem szkoły średniej i właśnie stał naprzeciwko jednej z najważniejszej decyzji swojego życia. Od zawsze chciał być lekarzem, dokładniej chirurgiem, jednak rodzice młodzieńca byli przeciwni tej decyzji. Państwo Moon, czyli Eva oraz Norman byli bardzo wpływowymi ludźmi w swoim mieście i wszystko musiało być tak jak oni sobie wymarzyli. Tak samo było z karierą ich syna. Nie podobało im się posiadanie syna grzebiącego we wnętrznościach ludzi. Postawili przed nim ultimatum: albo zostaje lekarzem rodzinnym przyjmujący w miejscowej przychodni, albo.. Nikt nie wie, jakie było to albo, Henry nigdy nie chciał wyjawić. W każdym razie młodzieniec korzystając z nadchodzącej nocy spakował najpotrzebniejsze rzeczy i pozostawiając list pożegnalny wsiadł na swój motor i krótko mówiąc uciekł z domu rodzinnego. Nie miał konkretnego celu, gdzie miałby się zatrzymać. Następny tydzień spędził nocując w motelach. W międzyczasie zmienił swoje dane osobowe, złożył papiery na studia i wynajął pokój u pewnej rodziny. Po pewnym czasie Lucas Sawir rozpoczął naukę na wymarzonym kierunku, skończył je i zaczął pracę. W szpitalu poznał piękną pielęgniarkę o równie pięknym imieniu Olivia i po roku poślubił ją. Z tej miłości wynikła piątka dzieci, z czego jedyny syn, David, był najmłodszy. Lucas wraz z Olivią wychowywali swoje dzieci w zasadzie tolerancji dla wszystkiego. Nie zamierzali kierować życiem potomków według ich własnego widzimisię. Każde dziecko zajmowało się czymś innym: najstarsza córka została nauczycielką chemii, druga z kolei weterynarzem, trzecia detektywem, czwarta agentem nieruchomości, a syn został fotografem. David po ukończeniu szkoły średniej założył własną firmę, która w niedługim czasie odniosła naprawdę spory sukces. Na jednym zleceniu polegającym na fotografowaniu i filmowaniu ślubu poznał pewną dziewczynę. Sporo rozmawiali w trakcie robienia zdjęć, a tydzień później spotkali się na kawie w jej ulubionej kawiarni. Spotkanie za spotkaniem, młodzi zostali parą, nie wiadomo kiedy doszło do ślubu i zaczęły się starania o potomka. Lata mijały, a Olivia dalej nie była w błogosławionym stanie. Małżeństwo odwiedziło wielu lekarzy, a ich diagnoza brzmiała jak wyrok – kobieta przechodziła ciężką chorobę, która powodowała, że zajście w ciążę było dla niej niemożliwe, a nawet gdyby się to wydarzyło to były bardzo małe szanse na doniesienie jej do końca. I tak minęły kolejne lata, dopóki nie padła decyzja o adopcji. W dniu, kiedy mieli jechać do domu dziecka Olivia zasłabła i trafiła do szpitala. Wyniki krwi potwierdziły ciążę. Obok pozytywnych emocji pojawił się strach. Strach o to, że kobieta lub jej dziecko nie przeżyją tego. O dziwo wszystko odbyło się bez problemów, córeczka, którą chwilę później nazwano Elizabeth Marie urodziła się całkowicie zdrowa. Pierwszy rok dziewczynki minął beztrosko do pewnego dnia, w którym jej matka uległa poważnemu wypadkowi wracając ze sklepu. Pijany kierowca nie zatrzymał się na czerwonym świetle i jadąc rozpędzoną ciężarówką uderzył w lewy bok samochodu, którym poruszała się Olivia. Kobietę udało się uratować, jednak miała bardzo poważnie uszkodzony kręgosłup, co poskutkowało, że całe jej ciało zostało sparaliżowane.
Małą Beth przez kolejne lata do ukończenia wieku szkolnego opiekowały się ciocie, a kiedy była na tyle duża, by się uczyć, jej ojciec zapewnił jej domowe nauczanie. Dziewczynka uczęszczała na wiele zajęć dodatkowych, jednak jej ulubioną czynnością było siedzenie przy mamie i czytanie jej bajek milionowy raz z rzędu. Elizabeth dorastała przy ogromnej miłości jej ojca, a także niemej i nie-fizycznej miłości jej rodzicielki. Mijały lata. Medycyna rozwinęła się na tyle by dać nadzieję na częściowy powrót Olivii do zdrowia. David bez zastanowienia opłacił operację, która została wykonana dnia następnego. Rokowania były dobre, wszyscy z wielkim optymizmem przygotowywali się na powrót kobiety ze szpitala. Jednak coś poszło nie tak. Pewnej nocy Olivii zatrzymało się krążenie, a lekarz, który był na nocnej zmianie był wtedy gdzieś indziej. Mama Beth nie przeżyła. Dziewczynka miała wtedy 15 lat. Od tamtej pory wspierała swojego tatę jak tylko potrafiła, sama często ukrywając ból tęsknoty za rodzicielką. Życie szło jednak do przodu. Elizabeth po skończeniu szkoły średniej rozpoczęła pracę w firmie ojca, który po kilku latach zaproponował jej wyjazd gdzieś za miasto, by poszerzyć działalność firmy. Tak też się wydarzyło.
Rodzina: Beth posiada ojca o imieniu David, jej matka Olivia nie żyje już kilka lat.
Partner: Brak.
Potomstwo: Nie i raczej się na to nie zapowiada.

Ciekawostki:
• Beth bardzo uwielbia szarlotkę oraz zieloną herbatę.
• Zawsze nosi przy sobie aparat, niekoniecznie lustrzankę, ale mała cyfrówka jest czasami ważniejsza niż jej telefon. W swoim dobytku ma też polaroid, którym czasami robi zdjęcia przypadkowym osobom.
• Elizabeth ma dwie lewe ręce w kuchni. Na dowód tych słów zdarzyło jej się przypalić wodę.
• Panicznie boi się pająków, węży i innych dziwnych stworzeń.
• Uwielbia spać ze swoimi zwierzakami i pluszowym misiem, który dostała na pierwsze urodziny od cioci.
Zwierzęta: Chmurka, czyli trzyletnia sunia rasy Samojed jest najwierniejszą przyjaciółką Beth. Cechuje ją wielka przyjaźń do wszystkiego – nieważne, czy to listonosz, dostawca pizzy czy też oszust chcący zarobić na podrabianych garnkach – Chmurka bez uprzedzenia rzuca się na delikwenta i obdarowuje go wielką ilością uczuć. Sunia wiernie towarzyszy Beth gdzie tylko się da – razem jeżdżą samochodem, robią zakupy czy też zajmują się roślinami na balkonie. Chmurka jest niesamowicie inteligentnym psem – wykona każdy najmniejszy rozkaz Elizabeth. Co ciekawe, Samojedka pozwala przebierać się w różne ubranka, a także chętnie pozuje przed kamerą. Oprócz Chmurki w domku Beth mieszka również dwuletni kocur rasy Brytyjski długowłosy wabiący się Lucky. Tak jak jego psia siostra, jest bardzo inteligentny. Różni się tym, że nie obdarza miłością każdego; jedyną osobą, z którą może spędzać większość swojego czasu jest Beth. Każdego ignoruje, olewa „kicikici”, a nawet czasami załatwia się na czyjeś buty.
Pojazd: Dobytek Beth liczy sobie dwa samochody: jeden z nich to ford mustang w kolorze białym z czarnymi pasami idącymi przez długość całego samochodu. Kobieta odkąd go ma obiecuje, że kiedyś zmieni jego kolory, jednak jakimś cudem nigdy nie ma na to czasu i chęci. Nie jest to jednak auto, którym porusza się na co dzień. Jej drugim pojazdem jest białe Audi RS7. Jest to jej główny pojazd odziedziczony po ciotce, którą widziała dwa razy w życiu. Poza tym, kiedy tylko ma czas porusza się miętowym rowerem firmy ROMET ANGEL.
Kontakt: Komentatorka (hw) | Kᴑϻɛɴᴛᴀᴛᴑᴙᴋᴀ#2670 (dc) |



Motto: Jestem tylko człowiekiem, nie superbohaterem
Imię: Cóż, jeśli chodzi o imię, to jest ono całkowicie zwyczajne, imię Billy jest bardzo popularne, jednak, rzadziej można spotkać połączenie tego imienia, z innym imieniem, w tym przypadku, Joe. Tak, jest to dość zagmatwane, jednak wystarczy pamiętać, że imię chłopaka brzmi Billy Joe i będzie dobrze.
Nazwisko: Cóż, jeśli chodzi o nazwisko Billy'ego Joe, to jest to najzwyczajniej Moliere. Tak naprawdę, nie ma czego tłumaczyć, nazwisko jak każde inne.
Wiek: Billy ma na karku już dwadzieścia trzy lata, jednak dalej czuje się jak osiemnastolatek.
Data urodzenia: 11.08
Płeć: Mężczyzna, co jest dość łatwe do zauważenia.
Miejsce zamieszkania: Jeśli chodzi o Billy'ego Joe, to mieszka w dość dużym mieszkaniu w centrum. Mieszkanie, składa się z dwóch sypialni, łazienki i salonu, kuchni i jadalni w jednym. Poza tym, jest też duży balkon, który pozwala podziwiać panoramę miasta. Całe mieszkanie jest w neutralnych kolorach, jednak Billy Joe preferuje ciemne meble, więc większość jego mebli jest czarne, ewentualnie turkusowe.
Orientacja: Heteroseksualny
Praca: Billy Joe już od lat ćwiczył swój głos, teraz po wielu latach został piosenkarzem.
Charakter: Jeśli chodzi o to, jaki jest Billy Joe Moliere, na pewno można powiedzieć, że jest bardzo kreatywny, jako autor tekstów piosenek, oraz ktoś, kto zwykle zajmuje się scenografią do teledysków, wykazuje się dużą pomysłowością. Zawsze ma pomysł jak ma wyglądać teledysk do piosenki, zanim jeszcze ją napisze. Wykazuje się też dużą odpowiedzialnością, biorąc na siebie wszelkie nieudane akcje, lub skandale. Chyba, że rzeczywiście nie brał w tym udziału. Wtedy, nic nie powstrzyma go przed publicznym wyjaśnieniu sytuacji, nawet jeśli ma być podczas tego wulgarny. Już od dziecka wykazywał się dobrą gadką, co często mu pomagało nie tylko w szkole ale i w domu, jednocześnie jego niewyparzony język był częstym powodem do kłótni. Wtedy, to że chciał zerwać z rodzinną tradycją było na drugim planie. Można powiedzieć, że jest naprawdę charyzmatyczny i tego nikt mu nie odmówi. Mimo to, że boi się rozmawiać o swojej rodzinie, oraz uczuciach, można śmiało stwierdzić, że bycie kontaktowym, nie sprawia mu trudności. Bez problemu rozmawia z obcymi, a poznawanie nowych osób to jego chleb powszechny. Jak na osobę publiczną, Billy Joe musi być stabilny, aby nie zniszczyli go hejterzy, którzy z czasem dopadają każdego piosenkarza, jednak Billy niczym wzór ma szczerze gdzieś. Bardzo ciężko wyprowadzić go z równowagi, a ona sam nie zamierza zniżać się do ich poziomu. Jeśli chodzi o niego na scenie, to na pewno jest bardzo żywiołowy, jego występy są pełne serca i pasji, a taniec zawsze perfekcyjny. Co pokazuje nam, że Billy Joe uwielbia dokładność, niemal tak samo jak swoich fanów. Od zawsze był też ostrożny w stosunkach z innymi, jak poznanie kogoś nie sprawia mu problemu, to w momencie kiedy ktoś będzie nalegał, aby coś powiedział Billy będzie jeszcze bardziej trzymać dystans do tej osoby, jednak na pewno nic nie wyjaśni. 
Hobby: Billy Joe, interesuje się sportem, oraz fotografowaniem. Oprócz wielu tras koncertowych, uwielbia iść do siłowni i poćwiczyć. Jednak, jest to trudne przez ludzi, którzy zwykle go poznają na mieście. Lubi również, co dziwne, jazdę konną i kiedy tylko ma okazję idzie do stajni aby pojeździć.

Aparycja|
- wzrost: 190
- waga: 89 kg
- opis wyglądu: Jeśli chodzi o wygląd Billy'ego Joe, to nie jest on niezwykły. Billy jest wysoki, jego metr dziewięćdziesiąt czasem dziwi ludzi, jednak zwykle nikt nie zwraca na to uwagi. Jeśli chodzi o twarz, Billy ma wydatną szczękę oraz widoczne kości policzkowe. Na pewno wyróżnia się tym, że nosi bardzo jasne, fioletowe soczewki kontaktowe, przez co zwraca na siebie uwagę, co bardzo mu się tak podoba. Naturalnie jednak, ma jasno niebieskie oczy. Ma również cerę, którą można nazwać wręcz "cynamonową". Posiada na twarzy jedną bliznę, której nie widać z daleka, trzeba się dobrze przyjrzeć, aby ją zobaczyć. Jednak, dla osób którzy o niej wiedzą, jest naprawdę widoczna. Ciągnie się od ucha do kącika ust na lewej połowie twarzy. Poza tym, chłopak ma krzywy nos, który został kilka razy złamany podczas jego nocnych eskapad jako nastolatek. Jego czarne włosy, często są w nieładzie, lub ułożone za pomocą żelu. Jeśli chodzi o jego styl, uwielbia ciężkie buty oraz jeansy a skórzane lub jeansowe kurtki to jego miłość. Jednak, często można zobaczyć go w zwykłym dresie.
- pozostałe informacje: Cóż, Billy Joe posiada kilka tatuaży na rękach, oraz plecach. Nie chwali się nimi jednak, ale też nie ukrywa.
- głos: Głos Billy'ego jest niski, męski a za razem melodyjny i przyjemny dla ucha.

Historia: Billy Joe już od dziecka odstawał od rodziny. Podczas gdy jego rodzice pragnęli spokojnego życia na wsi, w otoczeniu rodziny oraz zwierząt, Billy Joe miał zupełnie inne plany na życie. Gdy się urodził, spotkała go nadopiekuńczość ze strony matki, ojciec z kolei robił wszystko aby jego jedyny syn, przejął po nim zarówno dom, jak i gospodarstwo które prowadził wraz z żoną.
Kiedy podrósł, otwarcie pokazywał, że nie interesuje go spokojnie życie w zaciszu wiejskim. Zrobił sobie wymarzone tatuaże, kolczyki oraz kupił wymarzoną gitarę. Zaczął też chodzić na zajęcia ze śpiewu, szybko okazało się, że ma naturalny talent. Rodzice nie akceptowali jego pasji, zmuszali go do pomocy na gospodarstwie, jednak w rezultacie chłopak zamknął się przed rodziną. Kiedy skończył osiemnaście lat, wyprowadził się z domu, przez co jeszcze bardziej zaognił konflikt z ojcem. Jeszcze za czasów dziecięcych, ojciec uświadamiał młodemu chłopakowi, że ma do niego wielkie plany, aby ten przejął po nim rodzinną farmę.
Teraz, po pięciu latach po rozstaniu z rodziną, kontakt utrzymuje tylko z siostrą. Nie wie, co dzieje się z matką, ani ojcem, teraz, po kilku latach, Billy Joe dużo by zmienił, jednak wie, że nic nie poradzi na przeszłość.
Rodzina:
Carlos Moliere - pięćdziesięciodwuletni mężczyzna o siwych włosach. Przekonany, że życie na wsi daje pełnię szczęścia. Nienawidzi nowoczesności, przez to nie posiada w domu telewizora, a jego dzieci nie mają telefonów komórkowych. Uważa, że do rodziców trzeba mieć szacunek, mimo wszystko sam nie ma szacunku do swojego syna, który wybrał inną drogę życia.
Jennifer Moliere - Kobieta, która od zawsze kochała i szanowała decyzje swoich dzieci. Kiedy Billy Joe oznajmił, że chcę wyjechać do wielkiego miasta, nie zachowała się jak mąż, a wręcz odwrotnie, wspierała syna. Opłaciła mu lekcje śpiewu, czy pomagała szukać mieszkania. Mimo, że cierpi z powodu rozstania z synem, nie ma zamiaru być jak mąż. Mimo to, nie ma kontaktu z synem i cierpi z tego powodu.
Hannah Moliere - Młodsza siostra chłopaka. Blisko związana z Billy'im. Od zawsze go podziwiała, za postawienie się ojcu. Nie ma możliwości spotykania się z bratem, więc często prowadzą potajemne rozmowy telefoniczne, dzięki telefonowi, który pożycza od koleżanki. Tęskni za bratem i chciałaby, aby ten pogodził się z ojcem, jednak wie, że jest to mało prawdopodobne.
Partner: Brak
Potomstwo: Brak
Pojazd: Posiada motocykl od dwóch lat.
Kontakt: magicdiamond



Pauu Lina krytyczna biel